
- Lubię jeździć na południe - powiedziałem mojej żonie.
Wówczas jeszcze nie wiedzieliśmy, co nas czeka. Zmierzaliśmy ku nieuchronnym ramionom przeznaczenia nie przeczuwając nawet na jak krętą drogę poprowadzi nas los...
Droga E67. Południe Polski. Mała, uzdrowiskowa miejscowość, pogrążona w swoich codziennych sprawach. Na parkingu wita nas starszy mężczyzna.
- Japończyk ? - Zapytał.
Zdezorientowani i zaskoczeni nie odpowiadamy.
- Teraz same węgry jeżdżą.
W mojej głowie zaczyna świtać. Chodzi mu o nasz samochód.
- Mój to japończyk. Ma podgrzewane fotele i przyciski opuszczania szyb na drzwiach - kontynuuje stary.
- Nasz był składany na Węgrzech - odpowiadam.
Nie podoba mi się. Coś knuje. Później dowiadujemy się, że jest malarzem. Nigdy nie ufałem malarzom, a ten wyglądał szczególnie podejrzanie.
Obudził mnie dźwięk starych okiennic kołyszących się na wietrze. Chłodny poranek dostał się do naszego pokoju i zbudził mnie jak zwykle o 6:00. Nie budząc żony, wypiłem kubek podłej kawy, którą zalałem wrzątkiem. W tym miejscu nie było takich luksusów jak ekspres. Wyjrzałem na korytarz. Wszystko wskazywało na to, że mieszkaliśmy z podejrzanym malarzem drzwi w drzwi.
Na śniadanie zjedliśmy kanapki z mielonką. Napisali, że to szynka delikatesowa, ale miała konsystencję galaretki. Z łatwością rozsmarowała się na chlebie i smakowała podobnie jak wyglądała.
- Co myślisz o tym człowieku ? - Zapytała żona.
- Sam nie wiem - myślałem głośno - jest w nim coś niepokojącego. Podobnie jak w tej mielonce...

Zamówiliśmy smażone pstrągi. Mając w pamięci moje niedawne doświadczenia z patroszeniem tych ryb, chciałem zobaczyć jak robi się to w tych stronach. Pstrąg był usmażony w panierce. Był pozbawiony oczu i wnętrzności. W środku wypełniony był masłem czosnkowym i ziołami. Podano do tego także kawałek cytryny. I frytki.
- To cholernie dobry pstrąg - pomyślałem.
Ech... gdybym tak umiał tak usmażyć pstrąga...
C.D.N.
- To cholernie niedobra szynka delikatesowa - pomyślała żona....
OdpowiedzUsuńPrawdziwie turystyczna mielonka musi mieć galaretkę albo smalec i być znacznie bardziej urozmaicona kolorystycznie.
OdpowiedzUsuńWidzę, że wręcz horrorowato tam się zrobiło;p
OdpowiedzUsuńCo to za miejscowość była?
OdpowiedzUsuńPodgórzyn Zdrój
Usuń